|
Blog > Komentarze do wpisu
wystarczy tego dobrego:-)
Zaczynałam ten wpis już milion razy. Myślałam od nim od baaardzo dawna. No i w końcu się zdecydowałam. Bardzo dziękuję każdemu kto tu zaglądnął, tym bardziej każdemu kto zostawił dobre słowo:-). Cały okres pisana bloga to była fantastyczna przygoda i ciesze się, że mogłam tez poznać Wasze domy i Was. Mam nadzieje na utrzymanie kontaktu drogą mailową(asieq na onecie; tradycyjny adres z pocztą po małpie - kto jeszcze nie ma;-)). A i zaglądać do Was też na pewno będę. Nadal uważam, ze Mama Pietruszki i Zochacza powinna wydać opisane przygody swoich dzieci(znam dobrego wydawcę!!!). Niezmiennie dodają mi energii zapiski Magbi, Mamy Zochulka i Martulka i Dsmiatek - Wasza codzienność to takie moje małe święto, zaglądam do Was zawsze gdy mi źle, jesteście niesamowite!!!!. Rozbawiają i uwodzą swoją trafnością spostrzeżenia Wiklasi - Tobie kłaniają się moje szare, w podzięce za pobudzanie. Zawsze z przyjemnością zaglądam do Nastusi i zaczytuje się w historiach o Maleńkiej oraz trzymam kciuki za Okruszka. Mała Mi i Panna Migotka w opisach Ange wciąż mnie rozczulają i też pamiętam o "groźbie" odwiedzin - złożonej przecież już dawno temu. Mikołaj - cóż Mikołaj absolutnie zawsze powala mnie na kolana:-) a piosenka "kochasz mnie - a ja Cie" - ciągle mi chodzi po głowie ale tylko w Waszym wykonaniu. Kibicuje Mamiemyszora żeby wedle obietnicy pisała bo zaglądanie do jej domu to przyjemność - szczególnie gdy zabarwiona jest tym fantastycznym poczuciem humoru.. Podglądam dzielną Angus i cieszę się każdym odkryciem jej Bąbli, wciąż trzymam kciuki i podsyłam energię:-). Liczę, że Mamosfera znów zacznie pisać - bo jej uwagi były bezcenne. Czekam też wieści od Niki(w pudle gitary). Ach i niedawno odkryłam Podmiot Lityczny:-) - też zaglądam z ciekawością. Ja wracam do zaniedbanego mocno pisania "analogowego" - Dziewczynki mają swoje własne i osobiste (przygotowane i wykonane osobiście przez Chrzestnych) zeszyciki, które podczas pisania bloga były uzupełniane zdecydowanie zbyt rzadko. Będę też obecna na "sąsiedzkiej twórczości" - o którą na szczęście nie muszę dbać sama:-)- więc znikam tylko częściowo;-) A dlaczego.. długo by wyjaśniać i pewnie to nie miejsca na takie wynurzenia. Po prostu nadszedł czas:-) wtorek, 14 lutego 2012, asieqz
Komentarze
2012/02/14 07:55:14
Liryczny :) Dziękujemy za dostrzeżenie :) A my czekamy na kolejne słowa w świecie wirtualnym, czy też papierowym.
OPL i MPL 2012/02/14 13:02:38
buuuuuu :(
się musze pofatygować do tego Krakowa i przemówic do rozumu beztroskiej Asieqz ;) 2012/02/14 21:16:27
ale DLACZEGO??????
czemu zatrzaskujesz drzwi????, pozostaw je uchylone.... nie ma obowiązku częstego pisania, można przecież od czasu do czasu.... złamałaś mi serce :( 2012/02/14 22:47:53
O masz. :(
Obawiałam się, że prędzej czy później podejmiesz taką decyzję. Będę się odzywać, a Ty Asiu zaglądaj do nas. Całuski dla Dziewczynek (oj, wstawiłabyś od czasu do czasu choć zdjęcia...;)). Wszystkiego dobrego! 2012/02/16 02:02:13
No i mi głupio..
Dzięki za miłe słowa. Niezależnie od mojego - do Was zaglądania - czekam na kontakt mailowy (Mamomyszora kontakt się nie urywa, ale nie mam Twojego maila:-)) - bardzo, bardzo chciałabym móc w Wami korespondować. Za kilka dni (czy jakoś tak) pewnie zastrzegę dostęp do bloga co by się już w sieci nie plątał. Za to sąsiedzka - będzie zawsze otwarta wiec tam jeśli nie ja to na pewno jest tam moja sąsiadka:-) 2012/02/16 13:30:04
BUUUUUUUU! ŁAJ? OH ŁAJ?! będzie nam (Mikusiowi i mnie) bardzo brakować miłości, ciepła i uśmiechu które biją z każdego wpisu na Groszkowym Blogu! Dziękujemy, że mogliśmy Wam towarzyszyć i kibicować! Wszystkiego Naj dla Ciebie, Dziewczynek i Waszej rodziny! Tęsknimy i całujemy :D
2012/02/18 17:22:30
Będziemy tęsknić. Miło było czytać o Groszkach. Niech Wam się w życiu samo dobre dzieje.
A jakby Wydawcy się podobało to ja przecież nie mówię "nie" ;). |
|
A tak na powaznie - rozumiem i szanuje :) chociaz nie ukrywam...bardzo zaluje, szczegolnie teraz gdy chcialam poswiecic na bloga wiecej czasu...ech... Bedzie mi Was bardzo brakowalo w tej wirtualnej rzeczywistosci. Moze pozniej na maila skrobne pare slow...jesli moge :) Wycaluj dziewczeta i - powodzenia :) ... Mam cichutka nadzieje, ze nasz kontakt tu sie nie urywa.... :)
Taka decyzja i to w wa-len-tyn-ki !! Zero litosci... :)