Blog > Komentarze do wpisu
pierwszy raz

musiał kiedyś nastąpić..

no i nastąpił

ale żeby od razu aż tak..

   Zaczęło się niewinnie. W nocy  Gabrysia dostała gorączki - sądziłam, że to znowu od zębów. To była akurat noc przed egzaminem, więc przynajmniej miałam solidny powód, żeby nie spać tylko się uczyć (bo i tak co chwilę kontrolowałam "poziom" gorączki). Dobrze, że egzamin miałam rano bo na wieść, że Gabrysia jest nieswoja, płacząca i wciąż z gorączką (gdy wychodziłam z domu było wszystko dobrze, ale faktem jest, że wychodziłam bardzo wcześnie) - mogłam ją jeszcze spokojnie umówić do lekarza. Po raz pierwszy u lekarza byłam tylko z jednym dzieckiem (dziwnie się czułam). Po raz pierwszy dziecko było w stanie tylko się do mnie tulić i cicho popłakiwać..

Gabrysia ma anginę. Maja zapewne mieć będzie w przeciągu 2-3 dni (lekarz kazał nam kupić wszystko w podwójnych dawkach, żeby potem nie biegać po dodatkowe recepty. Choć pewnie i tak osobno pójdę z Mają  - jeśli faktycznie zacznie chorować  - bo może nie zacznie...).

To podobno w wyniku osłabienia przy ząbkowaniu i tego nieszczęsnego zapylenia miasta. (deszcz nie padał tak długo, że przekroczone były wszystkie normy i choć my mieszkamy na obrzeżach i do centrum staramy się nie zapuszczać, to podobno i tak jesteśmy narażeni...) Gabrysia na szczęście mimo wszystko ma apetyt - za co Bogu dziękuję, bo dziś okazało się, że waży 8,7 kg.. (a to ją wszyscy nazywają "tą pulchniejszą" i to ona więcej je...)

To nasza pierwsza choroba. Z pewnością nie ostatnia. Ale mam nadzieje, że szybko minie..

 

sobota, 14 stycznia 2012, asieqz
Komentarze
2012/01/14 12:10:22
Minie, minie... ja to już mam za sobą i sama schudłam przez to choróbsko Bąbli :(
Kalina Janowska - uratuj mnie! Lilypie Second Birthday tickers